Zostań naszym Darczyńcą - konto. 95 1020 3974 0000 5302 0245 5939
Aniołki na indywidualne życzenie :każdy kolor,wstążeczkaw/inietka z tekstem - aniołki jako podziekowanie dla gości  na ślub/komunie/urodziny itp
Fundacja " Portal Fm - Pomagamy Dzieciom "
KRS. 0000429891      Regon. 146268270        
NIP.7743213412

konto. 95 1020 3974 0000 5302 0245 5939

siedziba fundacji : ul. Dojazd 13 Płock  ( wjazd od Kilińskiego)
tel 601073766 
I Ty Poszukaj swojego Robinsona " - projekt finansowany z UM Płocka - Wydział Zdrowia - z zakresu Przeciwdziałanie uzależnieniom i patologiom społecznym.


Czwartek 22.08.13. 

Temat: Sprawny jak Robinson 


Streetworkerzy: Aleksandra Radaszkiewicz, Aleksandra Płowiec 

Wolontariusze: Halina Rączkowska, Agata Nowicka, Ewelina Chmielewska, Katarzyna Koniecko, Małgorzata Jakubowska 

Nad całym projektem czuwa koordynator a zarazem prezes fundacji Piotr Nosarzewski .

"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą" / św. Augustyn 
(Aureliusz Augustyn z Hippony)

Zgodnie z myślą św. Augustyna ruszyliśmy do Karolewa zmierzyć własne siły w odnajdywaniu piękna przyrody. Do Centrum Edukacji Przyrodniczo- Łowieckiej zaprosił nas prezes Koła Łowieckiego "Wisła" w Płocku pan Kazimierz Czajkowski. Po spisaniu kontraktu, jak zachowywać się w lesie, krocząc po ścieżce edukacyjnej chwytaliśmy każde zdanie pana prezesa. Piękne opowieści o zwierzętach leśnych, roślinach na trwałe zapisywaliśmy w naszej pamięci. Bogatsi o wiedzę słuchaliśmy śpiewów ptaków i szumu drzew. Może one też chciały nas czegoś nauczyć?

Po zakończeniu wędrówki między dostojnymi drzewami mieliśmy chwilkę na relaks. Zabawy podwórkowe przypominały nam historię z dzieciństwa naszych rodziców. Dwa ognie, zbijak, podchody pozwoliły poczuć ducha czasu. Dziś już praktycznie nikt nie zna "odkurzonych" z zapomnienia gier. Zmęczeni ale zadowoleni, po krótkim odpoczynku, zostaliśmy zaproszeni na kiełbaski z grilla przez prezesa koła łowieckiego i panią Beatę Jankowską- "Dianę". Bardzo dziękujemy.

Jadąc na wycieczkę autokarem sponsorowanym przez panią Anetę Krajewską i właściciela firmy przewozowej autokary.płockie zabraliśmy ze sobą gadżety związane z Robinsonem. Mając czapki pirackie, łuk, szablę i łono natury na chwilę poczuliśmy się, jak rozbitkowie na Bezludnej Wyspie. Przebrani za piratów robiliśmy pamiątkowe zdjęcia.Pełni nadziei, że kiedyś zobaczymy jeszcze to miejsce wróciliśmy do Płocka.